Co roku doświadczam, zresztą pewnie nie tylko ja, swoistego dualizmu świąteczno-noworocznego. Z jednej strony kuszą świąteczne smakołyki, które zazwyczaj pojawiają się na moim stole tylko ten jeden raz do roku, a z drugiej presja, żeby się dopiąć w sylwestrowej kreacji nałożona na wszystkie kobiety nie daje mi się cieszyć makowcem w spokoju.

Czy zatem objadanie się czekoladą to dobry pomysł?

Czekolada_

Odpowiedź wydaje się być oczywista i jasna niczym gwiazda Michała Wiśniewskiego we wczesnych latach dwutysięcznych : NIE.  W ramach kompromisu, albo nawet remisu, możemy uznać, że objadanie się żadnym produktem żywieniowym specjalnie zdrowe nie jest.

Jednak, jak wskazują badania naukowe, jest dla czekoladoholików nadzieja. Albo chociaż jej iskierka.

 

Na tle ciast- szczególnie tych przemysłowych- czekolada ma całkiem przyzwoity skład, a jeżeli wybierzemy tą ciemną  to bilans korzyści zdecydowanie okazuje się dodatni (cytując klasyka :”są plusy dodatnie”).

Dlatego też skupmy się na czekoladzie z wysoką zawartością miazgi kakaowej (>70%).O dobroczynnych właściwościach czekolady stanowi  kakao, więc jeżeli chcemy ja włączyć do codziennej diety musimy pamiętać o powyższych wartościach procentowych.

Czekolada na kg

Nie bez powodu starożytni Majowie i Aztekowie określali czekoladę mianem „pożywienia bogów”.

O „boskich” właściwościach czekolady stanowi rzecz jasna kakao. Ale cóż takiego znajduje się w tych ziarenkach co może być na tyle godne uwagi, aby mogło zrehabilitować  czekoladę jako pełnowartościowy produkt żywnościowy?

Ci którzy interesują się żywieniem zapewne spotkali się z określeniem „superfood” (niestety w języku polskim nie istnieje zgrabny odpowiednik. „Super żarcie” chyba nie oddaje istoty tego terminu. Dla mnie super żarciem są np. flaczki sojowe. No, ale o gustach się nie dyskutuje).

Superfood według różnych źródeł to żywność, która nie tylko wspomaga pracę organizmu ludzkiego poprzez dostarczenie odpowiednich witamin i mikroelementów, ale też wykazuje pewne właściwości lecznicze.

Jak zatem w tą szeroką definicję wpisuje się kakao? Ziarno kakao zawiera ponad 700 różnych związków z czego najważniejsze wydają się być polifenole będące potężnymi przeciwutleniaczami (przeciwutleniacze chronią substancje zawarte w  komórkach przed utlenieniem, a w konsekwencji przed ich degeneracją prowadzącą w skrajnych przypadkach do nowotworów).

Badania wykazują też, że  już niewielka ilość kakao pomaga obniżyć poziom cholesterolu we krwi.

Dodatkowo w czekoladzie dobrej jakości podobnie jak w czerwonym winie znajdziemy flawonoidy.Związki te zmniejszają insulinodporność komórek co wiąże się ze zmniejszonym magazynowaniem zapasów pod postacią komórek tłuszczowych. Oprócz tego związki zawarte w ciemnej czekoladzie redukują niekorzystne działanie stresu na nasz organizm, a stres jak wiadomo sprzyja tyciu.

Kakao wspiera również termogenezę co oznacza, że po spożyciu tego związku nieznacznie rośnie temperatura ciała, a wraz z nią podwyższa się metabolizm. Jeżeli dorzucimy do tego fakt, że polifenole częściowo blokują wchłanianie cukru z czekolady, otrzymujemy przepis na przekąskę doskonałą.Jednak pełen sukces odniesiemy wyłącznie konsumując z umiarem (1-2 kostki dziennie).

A czy wy złożyliście sobie noworoczne obietnice dietetyczne? Będziecie włączać ciemną czekoladę do waszej diety?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...