Czekoladowa herbata – gdy wiosna śpi

Czekoladowa herbata – gdy wiosna śpi

Gdy wiosna śpi budzą się… demony, demony gorącej czekolady, a może rozgrzewającej herbaty ( zawsze chętnie „z prądem”). W bezpośrednim związku z niskimi temperaturami preferuję ostatnio napoje gorące, treściwe. I tak przypadkiem trafiłam na niemalże eliksir na mą zziębniętą duszę. Czekoladowa herbata – bo o niej dziś będzie- gdy wiosna śpi, rozkosznie wypełnia przełyk przyjemnym ciepłem, a teobromina zawarta w kakao dodaje energii na kolejny, niemalże zimowy, dzień.   Czekoladowa herbata to nie tylko uczta dla zmysłów. Dobrze wyważone składniki sprawią, że dostarczymy sobie mnóstwa minerałów i antyoksydantów (o korzyściach płynących z  jedzenia czekolady pisałam tu) Wydaje się, że moda na czekoladową herbatę wyewoluowała z cascary. Cascara (inaczej coffee cherry tea) to herbata zrobiona z owoców kawowca ( kawa zrobiona z herbaty?! Kto ogarnia tę ideę łapka w górę). A konkretniej z ich skórek – owoce się rozgniata, tak by miąższ wypłynął na zewnątrz, a następnie parzy się same skórki. Oryginalnie czekoladową herbatę przyrządza się na bazie łupin kakao dorzucając odpowiednie przyprawy. Zważywszy na to, że łupiny (surowe) dość ciężko jest dostać postanowiłam przyrządzić własną wersję bazując na coraz powszechniejszych nibsach (pokruszone ziarno kakao). Składniki na czajniczek (4 filiżanki): czarna herbata (fajnie pasuje Earl Grey ze względu na nutę bergamotki)- liściasta bądź w torebce 2 szklanki gorącej wody  2-3 płaskie łyżki pokruszonego kakao lub gorzkiej czekolady 1 łyżka kakao w proszku cynamon kardamon laska wanili  imbir goździki opcjonalnie – cukier i mleko (polecam kokosowe) Przygotowanie: zaparz herbatę, kiedy osiągnie pożądaną moc usuń liście/torebkę rozpuść czekoladę/nibsy w rondelku wraz z mlekiem i przyprawami dodaj łyżkę kakao i intensywnie mieszaj aż wszystkie składniki utworzą jednolitą ciecz delikatnie wlej czekoladową ciecz do zaparzonej herbaty cały czas...