Rozmarynowe praliny.

Rozmarynowe praliny.

Rozmarynowe praliny?! Ale, że co? Tak, to prawda. Rozmaryn i czekolada nie stanowią najoczywistszego z połączeń. Właściwie jest tak nieoczywiste, że sama nie wiem, jaki wstęp byłby w stanie oddać esencję tego kulinarnego eksperymentu. Parę dni temu zapytałam na Instagramie czy powinnam zrobić taki miks. 100% głosujących uznało tą ideę za świetną, a zatem : Panie i Panowie oto rozmarynowe praliny. W celu inspiracji przeszukałam cały internet wzdłuż i wszerz, ale niestety nie znalazłam żadnego przepisu, który mógłby mi służyć za punkt odniesienia. Jedyny, który w ogóle wspomniał o rozmarynie znalazłam tutaj – klik. Jednakże jedyny wspólny punkt tego przepisu z moim dziełem, to zawartość rozmarynu. Powtórzę raz jeszcze – moje praliny to twór całkowicie eksperymentalny. Do końca nie byłam pewna  czy rezultat będzie wart wspominki, czy też zarumienię się ze wstydu i porzucę chybotliwą karierę pseudo-czekoladnika. Właśnie skończyłam robić te praliny i zapewniam To był strzał w dziesiątkę! Czasami warto wyjść poza utarte schematy. W tym przypadku słodko- kwaśna pomarańcza cudownie przełamuje gorycz rozmarynu. W skrócie – połączenie tak doskonałe, że wyrzuciło mnie z kapci. Ale dość tego samo się chwalenia. Przejdźmy do rzeczy. Ad pralinam! Składniki na ok. 10 sztuk: 50 g mlecznej czekolady 50 g gorzkiej czekolady 50 g serka mascarpone sok z połowy pomarańczy rozmaryn czekoladowe wiórki lub kakao do dekoracji Przygotowanie : Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej Dodajemy mascarpone Mieszamy na gładką masę Dodajemy sok z pomarańczy i rozmaryn Wstawiamy do lodówki na ok. 6 godzin Po tym czasie masa powinna zastygnąć Formujemy praliny za pomocą łyżki do lodów Dekorujemy wiórkami czekoladowymi lub kakao Przechowujemy w lodówce do dwóch tygodni   Jako, że dotarliśmy do okresu przedświątecznego produkuję...